Mapa zniekształceń polskiego sektora budowlanego. W których sektorach Polska jest lepsza od średniej europejskiej, a w których gorsza — i jak uśrednianie maskuje oba te fakty jednocześnie.
Komercyjne bazy danych LCA — w tym ecoinvent, de facto standard branżowy — opierają się na uśrednionych danych z ankiet producentów, zagregowanych na poziomie europejskim lub globalnym. Model ten był racjonalny w erze ograniczonej dostępności danych krajowych.
Problem nie polega na tym, że dane generyczne są metodologicznie wadliwe — lecz na tym, że nie odzwierciedlają rzeczywistości w żadnym kierunku. Uśrednienie ukrywa zarówno przewagi, jak i słabości danego sektora krajowego. Polska jest jednocześnie liderem technologicznym w produkcji klinkieru (paliwa alternatywne) i jednym z najbardziej emisyjnych krajów UE pod względem miksu energetycznego.
Oznacza to, że uśrednione dane jednocześnie: (a) karzą polskich producentów cementu za inwestycje w nowoczesne technologie, zawyżając ich ślad procesowy, oraz (b) ukrywają rzeczywistą skalę problemu emisyjności energetycznej, zaniżając ślad energetyczny. Żadne uśrednienie nie oddaje tej dualnej natury polskiego sektora budowlanego.
Sektor cementowy najlepiej ilustruje dwukierunkowość problemu uśredniania. Polska jest jednocześnie gorsza (miks energetyczny) i lepsza (technologia procesowa) od średniej europejskiej — a uśrednione dane maskują oba te fakty.
Polski wskaźnik emisji dla energii elektrycznej wynosi 597 kg CO₂/MWh (KOBiZE 2024) wobec średniej europejskiej ~295 kg CO₂/MWh. To ponad dwukrotna różnica. Zastosowanie uśrednionych danych prowadzi do niedoszacowania wpływu środowiskowego — każdy MWh zużyty w polskiej cementowni generuje dwukrotnie więcej CO₂ niż wynika z danych generycznych.
Polskie cementownie osiągnęły udział paliw alternatywnych na poziomie 70–80% bilansu cieplnego (średnia EU: 56%). Wszystkie zakłady operują na nowoczesnym procesie suchym z prekalcynatorem. Zastosowanie uśrednionych danych prowadzi do zawyżenia emisji procesowej — kara za inwestycje w nowoczesne technologie.
| Typ cementu | Emisja CO₂ netto [kg/t] | Kontekst |
|---|---|---|
| CEM I (portlandzki) | 710 | Najwyższa zawartość klinkieru (~95%) |
| CEM II (wieloskładnikowy) | 571 | Częściowe zastąpienie klinkieru dodatkami |
| CEM III (hutniczy) | 405 | Wysoki udział żużla wielkopiecowego |
Źródło: Stowarzyszenie Producentów Cementu (SPC), raport EY, 2024.
Wyższa emisyjność polskiej energii przeważa nad niższą emisyjnością procesu — wynik netto wyższy o ok. 27%. Jednakże struktura tego wyniku jest fundamentalnie inna niż w danych generycznych. W danych ecoinvent dominuje emisja procesowa (klinkieryzacja). W danych poLCA dominuje emisja energetyczna (miks PL). To fundamentalna różnica dla strategii dekarbonizacji — producent widzi, że jego ścieżka optymalizacji prowadzi przez zmianę źródła energii, nie przez zmianę technologii procesowej.
Uśrednianie danych środowiskowych generuje dwa typy zniekształceń.
W tych sektorach polskie zakłady osiągają parametry lepsze niż europejska średnia.
70–80% paliw alternatywnych (EU: 56%). Wszystkie zakłady na procesie suchym z prekalcynatorem.
ArcelorMittal Warszawa — 100% stal ze złomu. Emisja EAF: ~0,3 t CO₂/t stali vs BF-BOF: ~2,2 t.
Polska — drugi producent kruszyw w EU. Krótkie dystanse transportowe (30–50 km).
Polska — czwarte zasoby leśne w EU (9,3 mln ha). Krótki łańcuch dostaw.
W tych sektorach polskie dane są gorsze niż europejska średnia. Uśrednianie maskuje skalę problemu.
597 kg CO₂/MWh (EU: 295). Dominacja węgla (~65% miksu).
~80% ciepła systemowego z węgla. Straty przesyłowe 15–25%.
Wyższy udział energii elektrycznej w procesach wykończeniowych podnosi ślad węglowy.
Dominacja transportu drogowego (>85%). Starsza flota pojazdów (~12 lat).
ArcelorMittal Poland zainwestował ponad 11 mld zł w modernizację polskiego hutnictwa. Polska operuje jednocześnie trasą BF-BOF (wielki piec — Dąbrowa Górnicza) i EAF (piec łukowy — Warszawa, Zawiercie). Uśrednianie tych dwóch fundamentalnie różnych technologii jest metodologicznie nieuprawnione — a dokładnie to robią bazy generyczne.
Zniekształcenia wynikające z uśredniania mają konsekwencje wykraczające poza same EPD. W miarę jak kryteria środowiskowe wchodzą do zamówień publicznych (Dyrektywa 2024/1760) i regulacji budowlanych (znowelizowane CPR 2024/3110), precyzja danych LCA przestaje być kwestią akademicką — staje się czynnikiem wpływającym na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na rynku europejskim.
Producent stali EAF, którego rzeczywista emisja wynosi 0,3 t CO₂/t, ale którego EPD opiera się na europejskiej średniej 1,3 t CO₂/t — przegrywa przetargi, które powinien wygrywać. Producent korzystający z polskiego miksu energetycznego, którego EPD zaniża wpływ energii o 100% — wygrywa przetargi, których nie powinien wygrywać. Oba scenariusze są szkodliwe.
„Problem uśredniania nie polega na tym, że dane europejskie są złe — lecz na tym, że stosowane do polskich warunków, jednocześnie karzą branże, które zainwestowały, i ukrywają zapóźnienia tam, gdzie inwestycja jest niezbędna."